Bitcoin traci 25% od szczytu. Analitycy ostrzegają: kluczowy test dopiero przed nami
-
Bitcoin spadł poniżej 95 tys. USD, tracąc niemal wszystkie tegoroczne zyski i pogłębiając sygnały rynku niedźwiedzia.
-
ETF-y notują odpływy, a płynność pozostaje cienka, co zwiększa podatność rynku na gwałtowne ruchy i pogłębia obawy o koniec cyklu.
-
Zdaniem analityków korekta nie oznacza załamania fundamentów; długoterminowy potencjał Bitcoina pozostaje związany z globalną płynnością i polityką monetarną.
Bitcoin pod presją: rynek ponownie wchodzi w fazę głębokiej korekty
Rynek kryptowalut ponownie znalazł się w centrum uwagi po tym, jak Bitcoin osunął się w okolice 95 tys. USD, kasując niemal całość zysków wypracowanych od początku roku. Skala spadku – około 25% od rekordowego poziomu 126 tys. USD, zanotowanego 6 października – zwróciła uwagę zarówno inwestorów detalicznych, jak i instytucjonalnych, którzy jeszcze kilka miesięcy temu widzieli w Bitcoinie jeden z najbardziej obiecujących trendów inwestycyjnych 2025 roku. Ether, druga co do wielkości kryptowaluta, stracił w tym samym czasie ponad 35%, co dodatkowo podkreśla pogorszenie nastrojów na szerokim rynku.
Analitycy oceniają, że obecny ruch spadkowy nie jest typową realizacją zysków, lecz dwufazowym procesem załamania płynności: pierwszym etapem był wyraźny impuls makroekonomiczny – wzrost napięć w relacjach handlowych USA–Chiny – który doprowadził do szybkiego wyprzedawania ryzykownych aktywów. Następnie uruchomiła się druga faza, czyli przymusowe likwidacje na rynkach instrumentów lewarowanych, które wywołały kaskadę miliardów dolarów strat. Zdaniem ekspertów jest to sytuacja charakterystyczna dla rynków o wysokim poziomie dźwigni i stosunkowo cienkiej warstwie płynności.
Co jednak istotne, analitycy podkreślają, że obecne spadki nie są odzwierciedleniem utraty wiary w długoterminowy potencjał Bitcoina, lecz efektem gwałtownego zacieśniania globalnej płynności. Wielu inwestorów wciąż postrzega kryptowaluty jako zabezpieczenie przed inflacją, dewaluacją walut i ekspansją monetarną, a więc czynnikami, które w ujęciu wieloletnim pozostają aktualne.
Techniczna struktura rynku wskazuje na dalsze ryzyka
Analiza techniczna potwierdza narastającą presję podażową. Przełamanie miesięcznego zakresu środkowego przy 100 266 USD otworzyło drogę do szybkiego zejścia w rejony o mniejszej płynności. Najbliższe wsparcia – oceniane przez analityków na 93–95 tys. USD – zostały naruszone, a rynek testuje niższe zakresy. Specjaliści z firm analitycznych zwracają uwagę, że utrata tego obszaru może otworzyć drogę do zejścia w okolice 89 600 USD, gdzie znajduje się luka płynności na rynku instrumentów pochodnych.
Presję pogłębiają także sygnały takie jak rozwijający się death cross, czyli techniczny sygnał spadkowy wynikający ze skrzyżowania średnich kroczących, oraz malejąca dynamika napływów do ETF-ów na Bitcoina. Zdaniem analityków te ostatnie pełnią dziś ważną funkcję dla całej struktury popytu instytucjonalnego. Po spektakularnym napływie ponad 100 mld dolarów po zatwierdzeniu ETF-ów, napływy zwolniły, a następnie zaczęły się odwracać. W warunkach zacieśniającej się globalnej płynności, fundusze instytucjonalne zaczęły redukować ekspozycję.
Jednocześnie większa aktywność sprzedających wśród inwestorów długoterminowych – zwykle uważanych za „silne ręce” – wskazuje na rosnącą ostrożność. To rzadki sygnał, który rynek interpretuje jako oznakę narastającej niepewności co do ścieżki makroekonomicznej.
Nie jest to jednak odbierane jako zapowiedź powtórki z 2022 roku. Analitycy podkreślają brak oznak zarażania kredytowego, brak efektu domina na rynku pożyczek i brak ryzyka systemowego, co sugeruje bardziej klasyczną korektę niż załamanie strukturalne.
Makroekonomia na zakręcie: Fed, shutdown i geopolityka
Jednym z kluczowych elementów pogarszających nastroje na rynkach kryptowalut jest niepewność dotycząca polityki monetarnej USA. Rynek jeszcze niedawno zakładał wysokie prawdopodobieństwo cięcia stóp procentowych w grudniu, jednak opóźnienia w publikacji danych makro po rekordowo długim shutdownie rządu USA sprawiły, że te oczekiwania gwałtownie stopniały.
Rynek terminowy pokazuje dziś jedynie około 45% prawdopodobieństwa obniżki, co stanowi spory spadek w porównaniu z październikiem. Dla aktywów ryzykownych – w tym Bitcoina – brak jasnych sygnałów ze strony Fed oznacza wyższy koszt kapitału, a tym samym mniejszą atrakcyjność spekulacyjną.
Jednocześnie giełdy technologiczne przeszły w ostatnich tygodniach gwałtowne spadki, co dodatkowo osłabiło przekonanie inwestorów do aktywów o wysokiej zmienności. Bitcoin wciąż zachowuje się jak klasyczny instrument risk-on, silnie reagując na zmiany apetytu na ryzyko, a aktualna kombinacja czynników makro nie sprzyja odbiciu.
Do tego dochodzi także globalna presja geopolityczna. Napięcia handlowe USA–Chiny nadal odgrywają znaczącą rolę w wycenie Bitcoina. To właśnie eskalacja konfliktu 10 października doprowadziła do pierwszej fali wyprzedaży. Choć od tego czasu relacje nieco się ustabilizowały, rynek pozostaje nerwowy i podatny na kolejne impulsy.
Czy cykl czteroletni nadal działa? Eksperci analizują modele i płynność
Wielu inwestorów zastanawia się, czy obecny ruch spadkowy wpisuje się w historyczny rytm czteroletniego cyklu halvingowego. W przeszłości halvingi prowadziły do wybuchowych hoss, po których następowały głębokie korekty. Halving z 2024 roku wpisywałby się w ten schemat: po nim przyszła spektakularna zwyżka do 126 tys. USD, a następnie gwałtowne ochłodzenie.
Analitycy podkreślają jednak, że dziś rynek jest bardziej dojrzały i znacznie silniej powiązany z instytucjami finansowymi, funduszami ETF i dynamiką globalnej płynności. To sprawia, że tradycyjny cykl halvingowy może stopniowo tracić przewidywalność. Coraz większe znaczenie ma bowiem rola inwestorów instytucjonalnych, dla których Bitcoin stał się jednym z wielu aktywów zależnych od polityki dolara, stóp procentowych i apetytu na ryzyko.
Część ekspertów uważa, że to właśnie globalna płynność będzie kluczowym czynnikiem determinującym cenę Bitcoina w najbliższych kwartałach. Jeśli gospodarka wesprze poluzowanie warunków finansowych, a Fed zdecyduje się na cykl obniżek, rynek kryptowalut może szybko odzyskać dynamikę. Zdaniem wielu analityków obecne poziomy cenowe mogą nawet stanowić okazję dla inwestorów długoterminowych – pod warunkiem, że są przygotowani na podwyższoną zmienność.
Nie brakuje również opinii, że Bitcoin może wrócić do szybkiego trendu wzrostowego w perspektywie 12–18 miesięcy, jeśli globalna płynność ponownie zacznie rosnąć. Z kolei ci, którzy szukają sygnałów krótkoterminowych, powinni obserwować dane makro, zachowanie ETF-ów oraz wrażliwość rynku na kolejne ruchy Fed.