Rekordy na Wall Street mimo niepokojących danych z gospodarki

gospodarka USA, inflacja
Na rynkach finansowych trwa nerwowa gra między oczekiwaniami na obniżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną a rosnącymi obawami o kondycję amerykańskiego rynku pracy. Wzrost inflacji, wpływ ceł Donalda Trumpa na ceny oraz skok liczby nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych tworzą mieszankę, która wyznaczy kierunek dla globalnych aktywów.

  • Inflacja w USA przyspieszyła do 2,9% rocznie, a core CPI utrzymuje się powyżej 3%.

  • Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła do najwyższego poziomu od 2021 roku.

  • Rynki finansowe oczekują, że Fed obniży stopy procentowe już 17 września, a kolejne cięcia są prawdopodobne jeszcze w tym roku.

Fed pod presją: inflacja kontra rynek pracy

Ostatnie dane z amerykańskiej gospodarki malują obraz pełen sprzeczności. Ceny konsumenckie wzrosły w sierpniu o 0,4% miesiąc do miesiąca, a roczna inflacja CPI sięgnęła 2,9%, co stanowi najwyższy odczyt od stycznia. Jeszcze bardziej niepokojący jest fakt, że inflacja bazowa (core CPI), która wyłącza wahania cen energii i żywności, utrzymuje się na poziomie 3,1% – wyraźnie powyżej celu Rezerwy Federalnej wynoszącego 2%. To oznacza, że presja cenowa wciąż jest silna, szczególnie w usługach i sektorach dotkniętych taryfami.

Z drugiej strony rynek pracy zaczyna wysyłać alarmujące sygnały. Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła do 263 tys., co jest najwyższym wynikiem od października 2021 roku. W połączeniu z rewizją w dół wcześniejszych danych o zatrudnieniu rodzi to pytania o realną siłę amerykańskiej gospodarki. Analitycy oceniają, że sytuacja ta stawia Fed w niezwykle trudnym położeniu – dalsze utrzymywanie wysokich stóp procentowych mogłoby pogłębić spowolnienie na rynku pracy, z kolei zbyt szybkie cięcia mogłyby rozbudzić inflację.

Taryfy Trumpa i ich wpływ na ceny

Nie sposób analizować bieżącej sytuacji gospodarczej USA bez odniesienia się do polityki handlowej. Cła nałożone przez administrację Donalda Trumpa zaczęły coraz wyraźniej przenikać do cen konsumenckich. W sierpniu szczególnie wzrosły ceny nowych i używanych samochodów, co zdaniem analityków jest efektem narzutów celnych na importowane komponenty. Gaz i energia podrożały odpowiednio o 1,9% i 0,7%, a ceny żywności poszły w górę o 0,5%.

Ekonomiści twierdzą, że taryfy, choć z natury mają charakter tymczasowy, mogą stać się czynnikiem strukturalnym utrudniającym walkę z inflacją. W dłuższej perspektywie firmy, które dotąd absorbowały dodatkowe koszty lub korzystały z zapasów, będą zmuszone przerzucić je w pełni na konsumentów. To ryzyko, które Fed musi wziąć pod uwagę przy kształtowaniu polityki monetarnej.

Reakcje rynków i oczekiwania inwestorów

Pomimo rosnącej inflacji inwestorzy pozostają optymistami. Indeksy giełdowe w USA osiągnęły nowe historyczne rekordy, co w dużej mierze wynika z oczekiwań na cięcia stóp procentowych. Dow Jones wzrósł o 462 punkty, czyli o 1%, S&P 500 zyskał 0,6%, a Nasdaq Composite podniósł się o 0,4%.

Szczególną uwagę zwrócił imponujący wzrost notowań Oracle, którego perspektywy rozwoju w chmurze i sektorze sztucznej inteligencji zostały uznane za sygnał dla całego rynku technologicznego. To pokazuje, że inwestorzy patrzą nie tylko na makroekonomiczne ryzyka, lecz także na potencjał innowacyjnych branż.

Zdaniem analityków rynek w 100% wycenia co najmniej jedną obniżkę stóp podczas wrześniowego posiedzenia Fed, a kolejne ruchy – w październiku i grudniu – są bardzo prawdopodobne. Co więcej, część uczestników rynku nie wyklucza nawet agresywnego cięcia o 50 punktów bazowych, jeśli kolejne dane o rynku pracy pogorszą się jeszcze bardziej.

Szersza perspektywa i możliwe scenariusze

Patrząc szerzej, widać, że Fed znalazł się w klasycznej pułapce polityki pieniężnej. Jeśli Jerome Powell zdecyduje się na sekwencję obniżek, może ustabilizować sytuację na rynku pracy, ale ryzykuje utrwalenie inflacji powyżej celu. Z kolei powstrzymanie się od bardziej agresywnych działań może wywołać presję polityczną – zwłaszcza w kontekście oczekiwań Białego Domu i rynków finansowych.

Analitycy podkreślają, że kluczowe będą kolejne miesiące – zwłaszcza odczyty inflacji w usługach, dane z rynku pracy oraz wpływ ceł na ceny dóbr konsumpcyjnych. Jeśli inflacja utrzyma się powyżej 3%, Fed może zostać zmuszony do balansowania na cienkiej linie, unikając zarówno recesji, jak i wymknięcia się inflacji spod kontroli.

Sytuacja na amerykańskich rynkach finansowych jest pełna napięć i sprzecznych sygnałów. Inflacja rośnie szybciej, niż oczekiwano, a jednocześnie rynek pracy wykazuje oznaki spowolnienia. Dla Fed oznacza to konieczność podejmowania decyzji w warunkach wyjątkowej niepewności. Rynki pozostają optymistyczne, licząc na cykl obniżek stóp procentowych, ale to, czy taki scenariusz okaże się słuszny w dłuższej perspektywie, pozostaje otwartym pytaniem.

Źródło: MarketNews.pl
Powiązane tagi: Inflacja Fed Gospodarka USA